Czas na...


Każdego ranka gdy tata idzie do pracy, Marysia z mamą wstają żeby życzyć tatusiowi miłego dnia :) ...i co dalej? Jak zaplanować nasz dzień?
Koniecznie trzeba zacząć od śniadanka, potem czas na zabawy, w między czasie porządki - gdzie Marysia jest wprost nieocenionym dzieckiem do pomocy :) oczywiście tak żeby mama miała dwa razy więcej roboty :) Jeszcze czas na tańce przy muzyce i gdy Marysia w końcu pada i zasypia, mama ma czas na, a właściwie czas dla siebie :)


Patrzy więc przez okno - pogoda całkiem, całkiem - biegnie do szafy Marysi i szuka, przegląda, aż w końcu coś wybierze, no i czeka, aż Marysia wstanie (bo trzeba obiadek zjeść), no i czeka, aż tata wróci z pracy, żeby mógł z nami na spacerek pójść :)


W tak napiętym grafiku dnia, czas na spacer zawsze znajdzie się. Zwłaszcza, że Marysia wprost uwielbia rodziców na spacerki brać :) 




Cóż się dziwić, skoro to tyle radości, biegania i tak wiele ciekawych rzeczy dookoła :):):)




Po tak wyczerpującym spacerku, musi znaleźć się czas na odpoczynek i rodzinnie spędzony wieczór, a potem oczywiście czas na kolację i sen.
No a mama wreszcie znajdzie czas na napisanie kolejnego postu dla Was :):):) Dobranoc.


Marysia:
Buty: (adidas)
Spodnie: (Lupilu-Lidl)
Czapka: (Reserved)

Podobne wpisy

0 komentarze:

Prześlij komentarz