Tego dnia się zaczęło...


Zaledwie parę dni wcześniej mama dorwała w swoje ręce lustrzankę. A tego dnia - jakże zwyczajnego dnia, gdy Marysia wstała rano ze swoimi słodkimi rozczochranymi włosami, nie zostawiła mi wyboru - mama po prostu musiała uwiecznić tę chwilę :)


...a gdy kolejną chwilę potem Marysia, jak zwykle robiąc porządki w swojej szafie (no bo przecież mama nie tak poukładała) wyrzuciła wszystko i zaczęła przynosić całą jej zawartość - właśnie wtedy w mamy głowie pojawił się pomysł: że ta czapa i ten szalik, a do tego może ten sweterek i te spodenki... Jej! Jak to fajnie może wyglądać!!! ...i nagle okazuje się jak wiele jest takich pięknych chwil i momentów, które koniecznie trzeba uwiecznić!


Tak więc, nie zastanawiając się długo, wybrałyśmy parę ubranek Marysi, poszukałyśmy coś jeszcze w mamy szafie żeby dopełnić i dograć wszystko, i raz, dwa na spacerek do naszej piaskownicy :)




Od tego momentu, od tego dnia: mama już wiedziała, że każdy kolejny dzień nie będzie już tak po prostu zwyczajnym dniem. Bo każdy kolejny dzień będzie z pewnością wyjątkowym dniem, który musi zostać uwieczniony :):):)



Marysia:
Bluzka: (Cubus)
Kurtka: (Vertbaudet)
Leginsy, czapka: (F&F Tesco)
Szalik: z mamy szafy

Podobne wpisy

0 komentarze:

Prześlij komentarz