TUP, TUP, TUP... ZMIERZA MAŁYMI KROCZKAMI...

Mając tyle próśb o więcej fotek Marysieńki, nie mogłam inaczej - jak właśnie tak :)
Ja - mama Marysi, zapatrzona w swoje dziecko i biegająca co chwilę za nią z aparatem, nazbierała już tyle pięknych zdjęć, że w końcu musi się nimi podzielić ze wszystkimi... 


...więc od dziś na bieżąco będziemy się starać :) W szczególności, że szafa Marysieńki robi się coraz mniejsza i mniej miejsca się w niej robi.
Marysia ma tyle cudownych cioteczek i babć, i kolejnych "cioteczek" i kolejnych "babć", które odwiedzając nas za każdym razem przynoszą tak wspaniałe ubranka, że nie mogą one tak po prostu leżeć na półce nie wykorzystane i nie uwiecznione... Nie!!! No bo jak?!



Nie! Nie, kiedy mama teraz ma akurat wreszcie więcej czasu, żeby poświęcić go własnie swojej Marysieńce :) 




...a Marysia jest tak chętnym dzieckiem, zarówno do spacerków, jak i do pozowania mamie przed aparatem... Zresztą gdy się zmęczy, zawsze znajdzie sposób na odpoczynek, żeby na nowo zregenerować siły :)







Zmierza więc małymi kroczkami do Was nasz pierwszy post i nasze próby tworzenia fajnych dla oka, ciekawych, jak i wygodnych połączeń ubranek Marysi.
Zapraszamy do oglądania :)


Marysia to zestawienie ubrankowe zawdzięcza:

Kamizelka, spodnie: (Next)
Sweterek: (h&m)
Czapa, miś - cioci Eli (towarzysząca nam dziś w zabawie)

Podobne wpisy

0 komentarze:

Prześlij komentarz