Tylko nasze...


Są czasem takie fajne, zazwyczaj weekendowe dni, kiedy to tata nie musi iść do pracy i postanawia spędzić ten czas tylko i wyłącznie ze swoimi dziewczynami - czyt. Marysia i mama :)  Wpada wtedy na pomysł żeby zabrać nas gdzieś w miasto (tym razem padło na nasz piękny wrocławski rynek) i na jakiś dobry obiadek - bo w końcu od czasu do czasu trzeba zjeść coś innego niż codzienne ziemniaki mamy :)





Wtedy mama oczywiście szczęśliwa, bo ma okazję do wyjścia :) Marysia także szczęśliwa, bo zmiana otoczenia i dużo ciekawych rzeczy dookoła :) A tata, no cóż - jak ma być nieszczęśliwy kiedy jego kobiety uśmiechnięte... :)







Mimo że praktycznie nie ma dnia, żeby tata nie spędzał go ze swoimi dziewczynami. Tak te chwile to takie nasze bardziej "odświętne" chwile, które są tylko dla nas. Za co tatusiu dziękujemy :):):)











I wszystkim życzymy takich pięknych dni, kiedy to możecie cieszyć się wspólnie spędzonymi chwilami :)



Podobne wpisy

0 komentarze:

Prześlij komentarz