Tropem wrocławskich krasnali


WROCŁAW - miasto, w którym się zakochałam, które mnie urzekło na tyle, że ponad sześć lat temu spakowaliśmy walizki i się przeprowadziliśmy, prawie 500 kilometrów od rodzinnego domu. Nie za pracą, nie za znajomymi, bo nikt z nas tu nie studiował. Zupełnie bez powodu. Podjęliśmy decyzję, że chcemy tu być - tak po prostu. Wyobraźcie sobie miny naszych domowników...

W miniony weekend nastąpiło wielkie otwarcie Europejskiej Stolicy Kultury 2016 i to właśnie Wrocław otrzymał ten tytuł.
Zupełnie mnie to nie dziwi, gdyż we Wrocławiu zawsze coś się dzieje, organizowane są różnego rodzaju imprezy, czy wydarzenia. Jest tu wiele atrakcji i dużo ciekawych miejsc. To miasto ciągle żyje i nie da się tu nudzić. Nie wspominając już o życzliwości mieszkańców i o klimacie, który w jakiś magiczny sposób urzeka. 

Dlatego co jakiś czas zabierzemy Was na małą wycieczkę po Wrocławiu - znajdziecie tu informacje i zdjęcia z różnych miejsc, które warte są odwiedzenia i uatrakcyjnią pobyt wszystkim odwiedzającym. 

Dziś zapraszamy na małą wyprawę, w poszukiwaniu krasnali, których we Wrocławiu jest całkiem sporo, bo ponad 370, a których wciąż przybywa. 
Skąd się wzięły krasnale we Wrocławiu? Krąży teoria, że pierwsze krasnale pojawiły się we Wrocławiu w latach osiemdziesiątych. Wtedy to na murach zaczęły pojawiać się malunki z podobizną krasnala: uśmiechnięty skrzat w pomarańczowej czapce, z kwiatem w ręce. Malunki te były dziełem ruchu znanego jako Pomarańczowa Alternatywa, który przy pomocy humoru i krasnoludków walczył z absurdami komunistycznych czasów. W ten sposób krasnale miały swój udział w obaleniu komunizmu. Mieszkańcy zaprzyjaźnili się z tymi małymi skrzatami , a krasnale dziś są jednym z symboli Wrocławia i raz w roku mają swoje święto - (bajkowy) wrześniowy Festiwal Krasnali.

Ze względu na zimną porę roku, zrobiliśmy szybki obchód wokół rynku, który i tak zajął nam dwie i pół godziny, ale cóż się dziwić jak krasnale dostępne w zasięgu ręki musiały być wypolerowane przez Marysię :) Znalazłyśmy zaledwie kilku krasnali, więc jeśli macie ochotę zobaczyć więcej skrzatów spójrzcie na mapkę, którą załączam na końcu posta oraz na stronie krasnale.pl. A teraz chodźcie z nami na krótki spacer i poznajcie pierwszego krasnala. To co idziemy? :)

Krasnal AUTOMATEK "BEAnka" - jedzie dumnie na maszynie górniczej :) Znajdziecie go zaraz po wyjściu z przejścia podziemnego prowadzącego z Galerii Dominikańskiej w stronę Rynku.


SŁUPNIKI OŁAWSKIE - jak nazwa wskazuje, znajdują się na słupach wzdłuż ulicy Oławskiej. To wrocławscy obserwatorzy, widzą wszystko co się dzieje :) Jak spojrzycie w górę zobaczycie je na co drugim słupie, jest ich aż sześć.


SYZYFKI - najbardziej znane krasnoludki, ciągle zajęte swoją pracą. Znajdują się na ulicy Świdnickiej, nie da się ich nie zauważyć :)



KORPOLUDEK (korpokrasnal) - czapka, kubek kawy, najnowszy model laptopa i luzacka poza. Korpokrasnal to mistrz ciętej riposty, ironista i krasnal sukcesu :) Znajdziecie go naprzeciwko Syzyfków.




GŁUCHAK, ŚLEPAK i W-SKERS - niepełnosprawne, bardzo pogodne krasnoludki. Jako pierwszy  we Wrocławiu pojawił się W-skers. Znajdują się obok ratusza.



POMAGAJEK -  to wrocławski superbohater. Jego misja to poprawa jakości życia nieuleczalnie chorych dzieci i pomoc w ich leczeniu. Ma on własną stronę internetową TUTAJ, a kupując produkty z tym krasnalem - pomagasz najbardziej potrzebującym dzieciom :) Tego krasnala znajdziecie przy ratuszu, a dokładniej przy punkcie sprzedaży produktów Pomagajka.



Krasnale MPWiK - krasnale Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodnego i Kanalizacji. Te krasnale niosą ulgę w upalne dni tworząc kurtynę wodną. O tej zimnej porze bez wody :) Jeden znajduje się za pomnikiem Fredry, a drugi naprzeciwko Empiku, z drugiej strony Rynku, niedaleko Obieżyświata.



WODZIARZ - przysiadł  na pompie, na wrocławskim Rynku, zaopatrzony w dwa wiadra. W ciepłe dni chętnie podzieli się z Wami wodą dla ochłody. Twierdzi, że pomaga ona też na ''syndrom dnia poprzedniego'', a nawet wygładza zmarszczki - niezły dowcipniś z tego Wodziarza :) Znajduje się niedaleko Pomagajka.



GOŁĘBNIK - najlepszy ptasi lotnik. Znajdziecie go na placu gołębim, często ląduje na parapecie restauracji Spiż. Ptasi grzbiet, doskonała maszyna latająca :)


ŻYCZLIWEK - wszędzie go pełno, promuje ideę życzliwości, prowadzi bloga, jest obecny na facebooku :) Znajdziecie go koło fontanny, na placu Gołębim.


WROCLOWEK - zaraża wszystkich miłością do Wrocławia i wita pogodnym uśmiechem. Znajdziecie go przy kamieniczce 'Małgosia' przy Rynku.


ŚPIOCH - pilnuje wejścia do podziemnego świata krasnali. Tak się przejął swoją rolą, że zapadł w głęboki sen. Czemu to własnie on stoi na straży - nie wie nikt :) Znajduje się na tyłach kamieniczek 'Jaś i Małgosia'.


POŻARKI - nie straszny im żaden ogień. Czuwają zaraz obok Śpiocha w okolicy Kościoła Garnizonowego (Św. Elżbiety) - upamiętniają trzy dramatyczne pożary tej budowli.


WETERAN - symbolizuje waleczność żołnierzy walczących na frontach. Znajdziecie go przy Kościele Św. Elżbiety.


PRZODOWNIK (LENINEK, MANIFEST) - różnie go nazywają. To najbardziej ropolitykowany krasnal we Wrocławiu i wyraża swoje opinie na ulicach. Walczy o wolność i sprawiedliwość już od czasów komunizmu. Można go spotkać na rynku, przy wejściu do klubokawiarni PRL.


OBIEŻYŚWIAT - to największy łakomczuch jakiego widziało to miasto :) Rozłożony na ogromnym talerzu, spędza swój czas przy wejściu do restauracji Pizza Hut na wrocławskim Rynku.



MAPKA - na której jest dużo więcej krasnali oraz nasza trasa zaznaczona strzałkami.



Przydatne informacje parkingowe
- parking miejski cena 3zł za godzinę w dni powszednie do 18:00, sobota od 14:00 i cała niedziela za darmo. Oczywiście nie łatwo z miejscem więc można
- zaparkować w Galerii Dominikańskiej - blisko rynku, pierwsza godzina bezpłatnie, następna 2zł, a każda kolejna już 4zł (więc jak ktoś ma ochotę się przespacerować to można, co dwie godziny zrobić wyjazd i ponowny wjazd na parking, a koszty będą mniejsze :))

Podobne wpisy

0 komentarze:

Prześlij komentarz